Białko, minerały i witaminy w diecie koni hodowlanych – jak zachować równowagę?

Prawidłowe żywienie konia to coś więcej niż codzienna porcja siana i granulatu. Za każdym razem, gdy zwierze sięga po paszę, w jego organizmie uruchamia się skomplikowana machina metaboliczna. Dobry bilans białek, minerałów i witamin decyduje nie tylko o kondycji włosia konia czy jego muskulaturze, ale też o jego płodności czy jakości mleka u klaczy. Prędzej czy później każdy hodowca zadaje sobie pytanie: czy mój koń naprawdę dostaje to, czego potrzebuje? Podpowiadamy, jak to sprawdzić.

Białko. Fundament żywienia

Białko w diecie konia odgrywa bardzo ważną rolę budulcową. Wzmacnia mięśnie, ścięgna, kopyta, sierść, a u ciężarnych klaczy tkankę płodową i gruczoł mleczny. Niestety dość powszechnym błędem jest tu utożsamianie ilości białka z jego jakością. O wiele ważniejsze są aminokwasy egzogenne, czyli takie, których organizm zwierzęcia nie potrafi samodzielnie syntezować. Więcej na ten temat znajdziesz na stronie: https://optifeed.pl/.

Niewątpliwie najważniejszym takim białkiem jest lizyna. Koń może pochłaniać ogromne ilości białka dziennie, ale jeśli brakuje tam lizyny, to organizm zwierzęcia i tak nie zbuduje mięśni czy w przypadku klaczy nie zadba o źrebię. Metabolizm działa tu jak łańcuch.

Jeśli poszukujesz dobrych źródeł lizyny, to warto podawać zwierzakowi rośliny strączkowe. Może to być soja, bobik czy łubin. Dobrze sprawdzi się też wysokiej jakości sianokiszonka. Zwykłe siano niestety często jej nie dostarcza, a przynajmniej nie za dużo.

Warto jednak podkreślić tu bardzo istotną rzecz: za dużo białka w diecie konia to też nie jest dobry pomysł. Koń, który dostanie go więcej, niż potrzebuje, będzie dużo pił. Co za tym idzie, będzie też więcej sikał, bo organizm jakoś będzie musiał pozbyć się nadmiaru azotu. Przy długotrwałym przekarmieniu białkiem mogą ucierpieć nerki i wątroba zwierzęcia.

Minerały. Co warto o nich wiedzieć?

Minerały to ta część żywienia konia, przy której naprawdę warto chwilę się pochylić. Nie chodzi o to, by koń zjadł trochę wapnia i trochę fosforu. Równie ważne są proporcje między nimi. Jednak nie jest to skomplikowane, o czym przekonasz się poniżej.

CZYTAJ DALEJ  Jaja indycze - wszystko, co musisz o nich wiedzieć

Wapń i fosfor powinny być podawane w dawce w stosunku mniej więcej dwa do jednego na korzyść wapnia. Kiedy fosforu jest za dużo w stosunku do wapnia, to organizm zacznie uzupełniać ten brak… z kości. A u klaczy w ciąży taki stan jest wyjątkowo niebezpieczny. Płód pobiera wapń bardzo intensywnie.

Witaminy. Jak je dobierać?

Często hodowcy podają swoim zwierzakom witaminę E i biotynę. I nie w tym nic złego, jednak sam temat warto nieco rozwinąć. Witamina A pochodzi głównie z beta-karotenu. To ten składnik odpowiada za to, że świeża trawa jest tak zielona. Im siano będzie starsze i bardziej wysuszone, tym mniej będzie w nim beta-karotenu.

Witamina E i selen chroni błony komórkowe. U klaczy chroni to łożysko, u ogierów zaś dba o jakość nasienia. Ponownie, świeża trawa jest najlepszym źródłem tego składnika.

Artykuł sponsorowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia przeglądania i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie strony. Korzystając dalej z tej strony, potwierdzasz i akceptujesz używanie plików cookie.

Akceptuj wszystkie Akceptuj tylko wymagane