Instalacja elektryczna w oborze przed zimą, czyli co sprawdzić, zanim zacznie się sezon w budynku

Październik to w wielu gospodarstwach czas, gdy bydło wraca z pastwisk do budynków, a obora, chlewnia czy kurnik zaczynają pracować pełną parą przez całą dobę. Wentylatory, oświetlenie, pompy, poidła z podgrzewaniem, mieszalniki pasz, schładzalnik mleka i robot udojowy to odbiorniki, które przez najbliższe miesiące będą obciążać instalację bez przerwy. Każda awaria zasilania w środku zimy oznacza problem dla zwierząt, nie tylko dla rolnika.

Przed sezonem warto więc obejrzeć instalację elektryczną w budynkach inwentarskich z bliska. Nie chodzi o to, żeby rolnik sam rozkręcał rozdzielnicę, ale o to, żeby wiedział, na co zwrócić uwagę i kiedy wezwać elektryka.

Obora niszczy instalację szybciej niż dom

Budynek inwentarski to dla instalacji elektrycznej jedno z najtrudniejszych środowisk. Wilgoć z oddechu zwierząt i z mycia, amoniak z obornika i gnojowicy, kurz z pasz i ściółki, a do tego mycie myjką ciśnieniową. Amoniak przyspiesza korozję metali, kurz osiada na obudowach i w puszkach, a woda pod ciśnieniem wdziera się w każdą nieszczelność. Instalacja, która w domu wytrzymałaby kilkadziesiąt lat, w oborze potrafi zestarzeć się po kilkunastu.

Wymagania dla instalacji w obiektach rolniczych i ogrodniczych opisuje arkusz PN-HD 60364-7-705. Dotyczą one między innymi stopnia ochrony urządzeń przed wodą i pyłem, ochrony przeciwpożarowej i połączeń wyrównawczych. Zwierzęta gospodarskie są bardziej wrażliwe na napięcia dotykowe niż ludzie, dlatego w budynkach inwentarskich połączenia wyrównawcze obejmują także metalowe elementy stanowisk, poidła i ruszty.

Jak prowadzić przewody w budynku inwentarskim

Najczęściej spotykany problem to przewody prowadzone byle jak: przypięte do belek, przeciągnięte nad korytarzem paszowym, zwisające nad stanowiskami. Takie kable zbierają kurz, są narażone na zahaczenie przez ładowacz albo paszowóz, a gryzonie mają do nich swobodny dostęp. Porządna trasa kablowa prowadzi przewody wysoko, z dala od zwierząt, w miejscach, gdzie nie zahaczy ich sprzęt.

Wielu rolników szuka w internecie po prostu hasła koryta na przewody elektryczne, a w hurtowni okazuje się, że wybór jest szeroki. Do obory nadają się koryta odporne na korozję: ze stali cynkowanej ogniowo, która ma grubszą powłokę niż blacha cynkowana fabrycznie, ze stali nierdzewnej w najbardziej agresywnych warunkach, albo z tworzywa. Koryto z pokrywą chroni przewody przed kurzem i wodą przy myciu, a perforowane dno ułatwia odpływ wody i wysychanie. Metalowe koryta łączy się w ciągłą całość i włącza do połączeń wyrównawczych budynku.

CZYTAJ DALEJ  Błędy przy kiszeniu kapusty - jakie są i jak ich nie popełniać?

Trasy dobrze jest prowadzić tak, żeby było do nich łatwe dojście z drabiny lub podnośnika, bo prędzej czy później trzeba będzie dołożyć kolejny obwód, na przykład do nowego wentylatora albo kamery.

Oprawy, gniazda i puszki, czyli wszystko, co ma szczelność

W budynkach inwentarskich stosuje się oprawy oświetleniowe hermetyczne, o podwyższonym stopniu ochrony, odporne na mycie i na amoniak. Oprawa z pękniętym kloszem albo zużytą uszczelką szybko wypełnia się kurzem i wilgocią, co kończy się zwarciem. Przy wymianie świetlówek na oprawy LED warto wybrać modele przeznaczone do budynków rolniczych, a nie zwykłe oprawy do pomieszczeń gospodarczych.

Gniazda wtykowe, puszki i łączniki w strefie zwierząt również muszą mieć odpowiedni stopień ochrony i klapki, które się domykają. Przewody wchodzą do puszek przez dławnice, a nie przez otwór wyłamany śrubokrętem. Przed sezonem warto przejść budynek i sprawdzić, czy nie ma otwartych puszek, pękniętych obudów i przewodów z uszkodzoną izolacją.

Rozdzielnica i zabezpieczenia w gospodarstwie

Rozdzielnica powinna stać w osobnym, suchym pomieszczeniu technicznym, a nie w korytarzu paszowym czy w samej oborze. Kurz i wilgoć to wrogowie aparatury modułowej. Ważne są wyłączniki różnicowoprądowe, które w obiektach rolniczych pełnią podwójną rolę: chronią ludzi i zwierzęta przed porażeniem oraz ograniczają ryzyko pożaru wywołanego prądem upływu, na przykład przez zawilgoconą izolację na sianie lub ściółce.

Przed zimą warto zrobić krótki przegląd:

  • sprawdzić przyciskiem testowym działanie wyłączników różnicowoprądowych,
  • obejrzeć rozdzielnicę pod kątem śladów przegrzania, wilgoci i kurzu,
  • skontrolować szczelność opraw, gniazd i puszek w strefie zwierząt,
  • sprawdzić, czy przewody nie zwisają nad stanowiskami i korytarzem paszowym,
  • umówić elektryka na pomiary, jeśli od ostatnich minęło kilka lat.

Gospodarstwa z agregatem prądotwórczym powinny też sprawdzić, czy przełączanie zasilania jest wykonane prawidłowo, przez przełącznik zasilania sieć-agregat, a nie przez prowizoryczne podłączenia, które mogą podać napięcie do sieci zewnętrznej i stworzyć zagrożenie dla energetyków.

CZYTAJ DALEJ  Transport nabiału - dbałość o jakość od mleczarni do sklepu

Elektrycy obsługujący gospodarstwa kompletują koryta, oprawy hermetyczne, osprzęt i zabezpieczenia w hurtowniach elektrotechnicznych, na przykład w oddziałach Onninen, gdzie można dopytać o dobór materiałów do budynków inwentarskich i ich odporność na amoniak i wilgoć.

Kilka godzin przeglądu jesienią może oszczędzić nocnego szukania awarii w mroźny styczniowy wieczór, kiedy zwierzęta czekają na wodę i wentylację. Parametry koryt, opraw i osprzętu do budynków rolniczych można sprawdzić na www.onninen.pl

Artykuł sponsorowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia przeglądania i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie strony. Korzystając dalej z tej strony, potwierdzasz i akceptujesz używanie plików cookie.

Akceptuj wszystkie Akceptuj tylko wymagane